Opinie klientów
Zbudowaliśmy rower turystyczny dla Larsa Bengtssona, jego rower na wszystkie zakątki świata.
Od dawna chcieliśmy podkreślić historie naszych klientów o tym, jak powstawał proces, jak ich wymarzone konstrukcje nabierały kształtu razem z nami w Urban Bike Wear. Dlatego bardzo się ucieszyliśmy, gdy Lars Bengtsson, @lostcyclist, napisał do nas o swoim rowerze, który mieliśmy zaszczyt zbudować razem z nim. "Przez kilka lat myślałem o zakupie nowego roweru. Chęć na większe koła i szersze opony zaczęła być trudna do zignorowania. Mój stary, wierny rower z klasycznymi 26-calowymi kołami był bardzo lubiany, ale ludzie z dużo większą wiedzą ode mnie twierdzili, że ten rozmiar powoli odchodzi do lamusa. W końcu zrozumiałem, że nadszedł czas na zmianę. W środku pandemii, gdy moje zwykłe transkontynentalne wyprawy wydawały się odległym marzeniem, pojawiła się okazja. Dlaczego nie wykorzystać tego dziwnego czasu na coś kreatywnego?Plan był taki, by połączyć dwa światy. Z jednej strony trwałe podejście, które reprezentował mój stary rower – stalowy rower, który zabrał mnie przez Saharę, Andy i który kiedyś był załadowany jedzeniem na pięćdziesiąt dni na Wyżynie Tybetańskiej. Z drugiej strony nowa szkoła: minimalistyczne torby bezpośrednio na ramie i szerokie opony. Zderzenie twardego doświadczenia z estetyką nowej ery, gdzie czasem wydaje się, że większy nacisk kładzie się na wagę sprzętu niż na samo przygody. Po szwedzku: chciałem wziąć to, co najlepsze ze starego świata idei i zastosować to w nowoczesnych rowerach przygodowych. Zamiast ultra lekkiego, chciałem czołgu. Nowa rama – żółty Big Bro od Brother Cycles – była lżejsza niż moja stara, ale wydawała się niezwykle solidna. Stal, oczywiście. Stal to styl. Wybór komponentów: Precyzja spotyka trwałość Obręcze były trudniejsze. Chciałem koniecznie mieć 36 szprych, bo 36 jest fajniejsze niż 32. Zajęło trochę czasu, by je znaleźć, ale w końcu wybrałem DT Swiss HX531 i połączyłem je z piastami DT Swiss 350 Hybrid i szprychami Alpine III. Zamontowałem suport i łożyska sterowe od legendarnego Chrisa Kinga, a reszta komponentów to w całości Shimano XT. Gdy zacząłem omawiać pomysły z Urban Bike Wear w Sztokholmie, wszystko szybko się ułożyło. Koła zostały ręcznie zbudowane przez ten sam znakomity sklep. Efekt końcowy to tradycyjny potwór z nutą młodego piękna. Jedyną dużą różnicą w stosunku do mojego starego roweru były bezdętkowe opony. 27,5x2,6 zamiast 26x2,00, których używałem przez ostatnie 92 kraje. Są niezwykle wygodne na odległych drogach i szlakach. Następny rozdział: W kierunku Mołdawii i Patagonii Nowy rower zabrał mnie jak dotąd na przygody w Szwecji i Norwegii, w Angoli i Namibii oraz na długą wyprawę po Mongolii z okrążeniem jeziora Chubskoje jako głównym punktem. W tym roku myślę o locie do Mołdawii, a potem powrocie rowerem. Minęło bardzo dużo czasu, odkąd jeździłem po Europie, z wyjątkiem Skandynawii. W przyszłym roku być może spędzę kilka miesięcy w Patagonii. Przyszłe przygody możecie śledzić na Instagramie lub dodać mnie do znajomych na Facebooku, jeśli chcecie. Mam też starą, zakurzoną blog, gdzie można przeczytać o dawnych grzechach. Powodzenia w waszych własnych przygodach!Lars Bengtsson" PODSUMOWANIE KONSTRUKCJI: Cel: Rower przygodowy, który wytrzyma WSZYSTKO! Rama: Brother Cycles – Big Bro (żółty) Obręcze: DT Swiss HX531 (36 szprych) Piasty: DT Swiss 350 Hybrid Łożyska: Chris King (suport i łożyska sterowe) Napęd: Shimano XT Chcesz zbudować własny rower wyprawowy? Wpadnij do sklepu w Sztokholmie lub napisz do nas maila, a zrobimy to jak z Larsem – wymienimy się pomysłami, aż wszystko się ułoży. /Johan
Czytaj więcej
